Wysłany: Wto Lut 02, 2010 4:32 pm Nagrobek w Karwicach
Mam pytanie !
Natknąłem się (już jakiś czas temu )na stojący w lesie nieopodal pałacu w Karwicach nagrobek/grób ? Niejakiego Richarda Volkmanna .Urodzony: 23 października 1916, Brema, Niemcy-ponoć a Zm: 28 marca 1942, Rosja w wieku 25 lat ! Lecz nagrobek stoi w Karwicach !
Czy to tylko nagrobek ku pamięci zmarłego?
Lecz jest jeszcze jedna wzmianka:
(Johann Friedrich Chistian Volkmann was born on 30 Nov 1874 in Bremen, Germany, died on 15 Dec 1939 in Karwitz, Germany and was buried in Karwitz, Germany.)
Z polszczenie ----------------------------------------------------------------------
(Johann Friedrich Chistian Volkmann urodził się 30 listopada 1874 w Bremie, w Niemczech, zmarł 15 grudnia 1939 w Karwitz, Niemcy i został pochowany w Karwitz, Niemcy).
Karwice Karwice
Lecz nie zgadza się to z nagrobkiem !Innego nagrobka nie znalazłem .
Czy jest ktoś kto wie więcej na ten temat może jest jakaś książka ?Prosił bym o pomoc !
Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 44 Skąd: Drawsko Pom.
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 4:51 pm
W tej sprawie na pewno dużo do powiedzenia miałby pan Paweł Redman nauczyciel z którym swego czasu dużo wypraw rowerowych miałem przyjemność pokonać.Postaram się z nim skontaktować i poprosić go wyjaśnienie tej sprawy.
hmm.. z tego co mi wiadomo Vollkmannowie byli ostatnimi zarządcami (właścicielami?) Karwic, a ten nagrobek jest pamiątką po ich synu, który zginął w 1942 na froncie wschodnim. ta wzmianka po angielsku może dotyczyć kogoś innego z tej rodziny, a skąd ona pochodzi??
Pomógł: 1 raz Wiek: 47 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 384 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 6:58 pm
Sprawa wydaje się dość klarowna.
W okresie międzywojennym Volkmanowie byli właścicielami majątku ziemskiego i pałacu w Karwicach. W latach trzydziestych włascicielem był niejaki Friedrich Volkmann. Moim zdaniem chodzi tu osobę, która zmarła w 1939 r. Dość powszechnie niemieccy ziemianie używali "na co dzień" jednego imienia spośród swoich kilku, niekoniecznie pierwszego.
Richard był prawdopodobnie synem Friedricha. Jak można przeczytać na nagrobku Richard zginął w 1942 roku w miejscowości Dorogino. Rzeczywiście mało prawdopodobne jest, że zwłoki sprowadzono do Karwic, więc również zakładam, że nagrobek ma upamiętniać poległego chłopaka. Można również przypusczać, że ufundowało go rodzina Volkmannów, może matka.
To tyle na pierwszy rzut oka w wolnej chwili poszperam trochę w moich materiałach.
Pomógł: 1 raz Wiek: 47 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 384 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 7:39 pm
Uwielbiam takie małe wyzwania...
Na razie troszeczkę poszperałem w Internecie i mogę potwierdzić moje przypuszczenia.
Rodzina jeszcze do 1916 r. mieszkała w Bremie, gdzie urodził się Richard. Rzeczywiście Friedrich był jego ojcem, a matka (wdowa po Friedrichu) zmarła dopiero w 1964 r., więc dość oczywiste jest, że do 1945 r. mieszkała w Karwicach i to ona ufundowała nagrobek poległemu synowi. Matka używała drugiego imienia Paula.
Poniżej przedstawiam fragment drzewa genealogicznego rodziny Volkmannów z Karwic (można znaleźć też wcześniejszych, ale oni nie są z Karwic)
Volkmann, Johann Friedrich Chistian
ur: 30 list 1874, Bremen, Niemcy
umarł: 15 grudnia 1939, Karwice,
małżonka Isenberg, Paula Hertha Johanne
ur: 7 kw 1883, Bremen
zm: 29 maja 1964, Bremen, Niemcy w wieku 81
Dzieci:
Volkmann, Joachim Heinrich Paul (Dr. forest. )
Volkmann, Elfriede Alwine
Volkmann, Richard Carl Hans Walter (to nasz poległy żołnierz)
ur: 23 paźd 1916, Bremen
poległ: 28 Mar 1942, w Rosji w wieku 25
Pomógł: 1 raz Wiek: 47 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 384 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 7:50 pm
Jeszcze mała ciekawostka:
Zwróćmy uwagę na najmłodszego syna Fryderyka i Pauli Volkmannów:
Volkmann, Paul Friedrich Wilhelm
ur: 1 maja 1920, Neustettin, Germany
zm: 8 styczeń 1945, Weissenburg, Germany w wieku 24 lat
Po pierwsze widzimy, że urodził się w 1920 roku w Szczecinku, co oznacza, że rodzina Volkmannów przeniosła się w nasze strony między 1916 a 1920.
Po drugie, jak widać, również najmłodszy syn poległ na wojnie. Niewyobrażalna tragedia dla matki.
Dołączył: 25 Maj 2009 Posty: 44 Skąd: Drawsko Pom.
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 9:34 pm
Kolega ma zdaję się rozległą wiedzę na ten temat,umie szukać w necie , jest dociekliwy i szczegółowy do bóluTo mi imponuje i cenię sobie ludzi interesujących się historią naszego i nie tylko regionu-i bez wazeliny z mojej strony.
Pomógł: 1 raz Wiek: 47 Dołączył: 03 Cze 2007 Posty: 384 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 11:17 pm
Najprościej możnaby odpowiedzieć, że tam, gdzie większość grobów przedwojennych mieszkańców naszych okolic. Po wojnie dokonano masowych zniszczeń starych cmentarzy i grobowców.
Jednak ślady miejsc pochówków rodzin ziemiańskich można niekiedy odnaleźć. Rodziny te pełniły zazwyczaj funkcje tak zwanych patronów najbliższego kościoła (zboru ewangelickiego). Jest bardzo prawdopodobne, że Volkmannowie byli patronami kościoła we wsi Karwice. Patronat był związany z pewnymi obowiązkami w tym finansowymi, lecz jednocześnie był przywilejem, który dotyczył mędzy innymi miejsca pochówku.
Jeśli chodzi o rodzinę Valkmannów i miejsce pchówku Friedricha wchodzą w grę następujące możliwości:
1) Ziemianie urządzali często własne kaplice w parku pałacowym (np. Suliszewo, Słowianki, Bobrowo, Zajezierze) - w przypadku Volkmannów jest to mało prawdopodobne, bo byli tu dość krótko. Warto jednak poszperać po parku, może jest tam kaplica (lub jej resztki) starszych właścicieli.
2) Patronom przysługiwał przywilej pochówku w krypcie kościelnej w Karwicach. Oczywiście budowę takiej krypty musieliby wcześniej zfinansować (Tak jest np w Siemczynie). Jeśli krypta była w Karwicach, to też była z pewnością zbudowana przez starszych właścicieli.
3) Najbardziej prawdopodobne jest pochowanie Friedricha Volkmana na wydzielonym grobowcu na terenie najblizszego cmentarzyka (tak było np. w Dalewie, Giżynie i Darskowie). Gdzie był ten cmentarzyk? Nie widzę go na mapce, którą załączyłem, więc prawdopodobnie był to tradycyjny cmentarzyk znajdujący się wokół kościółka w Karwicach.
Oto mapka dawnych karwic z zaznaczonym kościołem w centrum wsi:
Wydaje mi się że Karwice były w posiadaniu rodziny Volkmannów już wczesniej. Wskazuje na to wpis w "Adressbuch aller Länder der Erde der Kaufleute, Fabrikanten, Gewerbetreibenden, Gutsbesitzer etc. etc" . Książka ta, wydana w 1913 roku, podaje Volkamnna (niestety tylko z nazwiska) jako własciciela majątku w Karwicach oraz fabryki płatków ziemniaczanych.
Grób Frydekyka Volkmanna..hm być może znajduje się gdzies w pobliżu tej tablicy powięconej pamięci syna. To chyba prawdopodobne że matka niejako "pochowała" syna obok ojca, ale to tylko przypuszczenie.
Znalazłem jeszcze wzmiankę o córce właściciela majątku która to popełniła samobójstwa skacząc do pobliskiego jeziora .Cytat "Córka właściciela majątku Karwitz w przededniu natarcia na Bory Tucholskie rzuciła się do niedalekiego jeziora ".
Cytat z książki -Pomorze reportaż z pola walki. Zbigniewa Flisowskiego
Nazwisko po mężu -Lipke
Kto to jest i o kogo tu chodzi?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum