Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 8:47 pm Broń dla obywatela?
Niedawno w prasie omawiany był projekt ustawy upraszczającej obywatelą dostępdo broni palnej. Notabene posłowie którzy pomysł podjeli wycofali się z niego bardzo szybko. Czy przeciętny obywatel który nie był karany powinien mieć ułatwiony dostep do broni palnej w celu obrony siebie swojego majątku i rodziny? Wszak przestępcy o pozwolenia niewystepuja a broń posiadają? I sprawa nastepna to projekt noweli zapisu o obronie końecznej zwalniającej już podczas postepowania prokuratorskiego osobe ktora postapiła zgodnie z zapisem o obronie konecznej juz przez prokuratora a nie czeknie przez wiele miesiecy na wyrok sadu i pobyt w areszcie.
generalnie jestem przeciwny powszechnemu dostepowi do broni ale z drugiej strony taki dostep kusi szczegolnie tych, ktorzy maja czego bronic a do tej pory nie maja jak tego zrobic.
Jezeli jednak takie prawo mialoby byc wprowadzone to zezwplenia na bron nie powinny byc w gestii policji ale innego ciala, do tego celu wlasnie powolanego.
zyjemy w takim zakichanym kraju, gdzie - w dosyc powszechnym odczuciu - przestepcy maja wiecej praw niz ofiara, czy swiadkowie.
Zatem malo prawdopodobne, by upowszechiono dostep do broni - przeciez jeszcze by sie przewaga /bandytow/ zachwiala to raz...
Dwa - panie i panowie u wladzy /oni generalnie nie maja problemow z ew dostepem do broni/znizyli by sie poziomem przywilejow w dol. A ktoz by chcial spadac w mozliwosciach i przywilejach.
Trzy... no niestety jest rowniez i takie trzy, jak patrze na niektorych oszolomow, tudziez ludzi ktorzy caly czas sa na mniejszym czy wiekszym alkoholowym "gazie" to mam spore obawy czy powszechny dostep do broni w Polsce to dobry pomysl.
Pisząco powszechnym dostepie do broni miałem na mysli dostep dla ludzi niekaranych, i nienotowanych na policji z tytułu uzywania przemocy wobec drugiej osoby. Wszak prawo do obrony tzw. miru domowego jest ograniczone jak pokazuja relacje prasowe i telewizyjne sprzed paru dni. Jeżeli nie broń ostra to gazowa powinna byc w szerszym dostepie dla ,,normalnych,, obywateli. Bo jak obywatel ma bronic sie w domu lub na ulicy w sytuacjach zagrozenia zycia lub zdrowia. Jak ma sie uchronic przed napadem podczas poznego powrotu do domu? Szybką ucieczką? Nie kazdy moze szybko biegać. A zresztą to kto ma sie bać?
Jestem przeciwny powszechnemu dostępowi do broni,to by była największa głupota gdyby każdy mógł ją posiadać,czy karany czy też nie.Mam nadzieję że żadne władze na to nie zezwolą. bo np: idziesz sobie chodnikiem nieswiadomy że Twój znienawidzony sąsiad ogląda twoją sylwetkę przez obiektyw lunety zamontowany na snajperskim karabinku(np:mc millanie),ma na twarzy grymas samozadowolenia,a palec leciutko naciska na przyspieszacz.Kto by tak chciał? bo ja nie!
_________________ Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji.
Pomógł: 2 razy Wiek: 32 Dołączył: 02 Mar 2009 Posty: 319
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 1:42 pm
Antolineusz napisał/a:
idziesz sobie chodnikiem nieswiadomy że Twój znienawidzony sąsiad ogląda twoją sylwetkę przez obiektyw lunety zamontowany na snajperskim karabinku(np:mc millanie),ma na twarzy grymas samozadowolenia,a palec leciutko naciska na przyspieszacz.Kto by tak chciał? bo ja nie!
Antolineusz, myślałem, że jesteś poważniejszy, a Ty tu jakieś dyrdymały wypisujesz o psychopatach.
ww. sytuacja może zdarzyć się już dziś! Mimo braku powszechnego dostępu do broni. (wystarczy, aby jakiś psychol zdobył karabin snajperski)
Przede wszystkim jak sam stwierdziłeś broń snajperska - czyli nie dostępna dla zwykłego śmiertelnika. Po drugie karabiny z lunetami posiadają myśliwi, jest ich "kilku" w Polsce, a nie słyszałem o tym, że celują do sąsiadów.
Sam posiadam broń od kilku lat (2 jednostki) i jakoś do tej pory nie czułem potrzeby celowania do człowieka!
W powszechnym dostępie raczej chodzi o obronę nie atak. Myślę, że czół byś się bezpieczniej posiadając broń,a mieszkając na odludziu.
_________________ "Siłą możesz mi zabrać wiele, ale niczego mi nie możesz dać..."
Myślę, że czół byś się bezpieczniej posiadając broń,
Albo szybciej stracił by życie próbując się bronic.
Nie sztuka posiadac broń, ale jej odpowiednio szybko i skutecznie użyc, do tego trzeba miec charakter i odpowiednie predyspozycje.
Antolineusz, myślałem, że jesteś poważniejszy, a Ty tu jakieś dyrdymały wypisujesz o psychopatach.
Nasze społeczeństwo nie składa się tylko z ludzi zrównoważonych jak Ty lub ja lub np: pan piratek( ) są także i psychopaci,wyobraż sobie że właśnie taki psychopata ma w domu broń i niekoniecznie karabinek snajperski(to był tylko przyklad),może to być sztucer,dubeltówka czy zwykły pistolet.Ty masz swoje zdanie oleszno ,a ja mam swoje. U mnie w domu także była szafka pełna broni,mój ojciec polował,był myśliwym.Szafka była zamknięta na zamek i broń była używana zgodnie z przeznaczeniem.
w niektórych przypadkach (takich jak mieszkanie na odludziu,jak oleszno napisał) broń jest niezbędna,ale tylko w niektórych,a nie w kazdych.Podtrzymuję swoje zdanie na temat powszechnego posiadania broni-STANOWCZE NIE! dziękuję.
_________________ Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji.
Ostatnio zmieniony przez Antolineusz Pią Sty 29, 2010 7:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
po co dostepnosc broni? ja jestem przeciw! malo to razy gdzies w ameryce jakis zdesperowany "bachor" powyzynal pol klasy za to ze ich nie lubial... u nas poki co tego nie ma i dobrze czy jest wam zle bez broni mi sie zyje doskonale a jak sie boicie o wlasne zycie to ucz sie jakis sztuk walk lub trzymaj kij bejsbolowy w domu. Zreszta jak juz ktos wspomnial aby strzelic trzeba miec jaja a nie wielu je ma i nie wielu potrafiloby dobrze poslugiwac sie bronia.
Wiec ja jestem stanowczo na nie!
_________________ Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej wtedy zaczyna sie KYOKUSHIN!!!
jak troche poznalem Pana Oleszno to wiem ze raczej zdania nie zmieni, ale patrzac to co sie dzieje na zachodzie w krajach gdzie bron jest ogolno dostepna powinnismy wyciagnac jakies wnioski ze to raczej nie jest za dobre i ma wiecej wad niz zalet
_________________ Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej wtedy zaczyna sie KYOKUSHIN!!!
idziesz sobie chodnikiem nieswiadomy że Twój znienawidzony sąsiad ogląda twoją sylwetkę przez obiektyw lunety zamontowany na snajperskim karabinku(np:mc millanie),ma na twarzy grymas samozadowolenia,a palec leciutko naciska na przyspieszacz.Kto by tak chciał? bo ja nie!
A co go teraz powstrzymuje żeby podejść do ciebie z siekierą i Ci je**** w banie. Problemów mniej bo nie trzeba wydawać kasy na karabin snajperski.
Cytat:
Albo szybciej stracił by życie próbując się bronic.
Nie sztuka posiadac broń, ale jej odpowiednio szybko i skutecznie użyc, do tego trzeba miec charakter i odpowiednie predyspozycje.
Cytat:
Zreszta jak juz ktos wspomnial aby strzelic trzeba miec jaja a nie wielu je ma i nie wielu potrafiloby dobrze poslugiwac sie bronia.
Ależ jestem pewien że w ogromnej większości przypadków nawet nie trzeba było jej by używać. Samo to że potencjalny bandyta by wiedział że ktoś może mieć broń spowodowało byze zastanowił by się dwa razy, a jak już by doszło do napadu to widząc że masz broń sprawiło by ze się by szybciej wycofał, nie ulegajmy stereotypowi że napastnik to jakaś bezmózga narwana bestia, większość z nich na pewno przeliczyła by szybko rachunek zysków i strat i doszła do wniosku że lepiej się wycofać bez kulki w głowie.
Cytat:
a jak sie boicie o wlasne zycie to ucz sie jakis sztuk walk lub trzymaj kij bejsbolowy w domu.
Łeheheh, smieszny człowieczek z ciebie, jak by do twojego domu wpadło 3 dryblasów bodajże ze starymi pistolecikami to byś dużo zdziałał tym swoim karate, nawet krav maga by Ci nie pomogła.
Tak więc dostęp do broni w wymiarze takim jak zaproponował kolega artuditu38 jest bardzo dobrym pomysłem. Nawet jesli posiadanie było by ograniczone tylko do własnego gospodarstwa. Szkoda że niektórzy są jeszcze tak bardzo zaściankowi i sytuacja gdzie wpada do mieszkania kilku bandytów bodaj że z nożami a jedyne co można zrobic to skamleć jak pies na kolanach żeby nic nam nie robili i wzięli sobie co chcą.
MÓJ DO MOJĄ TWIERDZĄ, MOJA WŁASNOŚĆ MOJĄ ŚWIĘTOŚCIĄ.
Ależ jestem pewien że w ogromnej większości przypadków nawet nie trzeba było jej by używać. Samo to że potencjalny bandyta by wiedział że ktoś może mieć broń spowodowało byze zastanowił by się dwa razy, a jak już by doszło do napadu to widząc że masz broń sprawiło by ze się by szybciej wycofał, nie ulegajmy stereotypowi że napastnik to jakaś bezmózga narwana bestia, większość z nich na pewno przeliczyła by szybko rachunek zysków i strat i doszła do wniosku że lepiej się wycofać bez kulki w głowie.
Bandyta czy złodziej wchodząc do twojego czy innego domu trzyma broń w ręce gotową do strzału, ty natomiast masz ją w szafce zamkniętą na klucz, jakie masz szanse, żadne, zanim byś sięgną po swoją broń dostał byś cały magazynek. Jeżeli chciałbyś się skutecznie bronic musiał byś nosic bron przy sobie i jak to ktoś napisał miec jaja żeby jej użyc. Wyciągając broń i kierując ją w kierunku napastnika musisz to robic z myślą że będziesz musiał pociągnąc za spust i strzelic celnie.
Pomógł: 2 razy Wiek: 32 Dołączył: 02 Mar 2009 Posty: 319
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 6:50 am
Wow, wow, wow! Jak się czyta ten temat to wraca wiara w człowieka!
Miło wiedzieć, że znaczna część społeczeństwa nie widzi lub nie ma potrzeby posiadania broni.
W moim odczuciu dostęp do broni jest. Wystarczy podać powód, ukończyć kurs, mieć "czystą" kartotekę i parę PLN.
Myślę, że cały ten wątek nie powinien dotyczyć posiadania broni jako takiego tylko prawa ludzi do obrony i to we własnym domu, na własnym podwórku bo tu "jest pies pogrzebany".
Jak już ktoś wyżej napisał: Mój dom to moja twierdza , a tak nie jest.
_________________ "Siłą możesz mi zabrać wiele, ale niczego mi nie możesz dać..."
Przychylam się do opinii Zbyszek 1.Intruz w Twoim obejściu jest przygotowany niemal na wszystko, nawet na to,że jesteś w posiadaniu broni. Zanim sięgniesz po nią, on będzie od Ciebie o ten ułamek sekundy szybszy ! No chyba ,że jesteś Speedy Gonzales.
A swoją drogą - w ilu krajach posiadanie broni przez obywatela jest dozwolone? Czy jest gdzieś dostępna statystyka, w ilu przypadkach posiadanie broni uchroniło potencjalną ofiarę ?
Jestem na nie.
Mamy przykład zza oceanu,jakie są skutki powszechnego dostępu do broni.co tu więcej gadać?
synek napisał/a:
A co go teraz powstrzymuje żeby podejść do ciebie z siekierą i Ci je**** w banie. Problemów mniej bo nie trzeba wydawać kasy na karabin snajperski.
Wiesz synek co go powstrzymuje? jakbyś mnie zobaczył to byś wiedział ,potrafie sie sam obronić jeśli zajdzie taka potrzeba,ale w konfrontacji z bronią palną nikt z nas nie ma szans niestety.W ogóle gdyby całe społeczeństwo było normalne,to nie było by tego tematu.
Ale tak nie jest ,więc temat niestety jest,teraz zróbmy krok dalej i dajmy każdemu pozwolenie na broń Moim zdaniem dostęp do broni powinni mieć ludzie naprawdę przeszkoleni w zakresie jej użycia i tacy którzy naprawdę wiedzą jak i kiedy jej użyć.
Broń to jest piekielny wynalazek,ludzkie życie jest zbyt cenne żeby je komuś odbierać.A już na pewno nie powinien o tym decydować szary obywatel który w większości wypadków nie potrafiłby racjonalnie ocenić zagrożenia,tylko strzelałby na oślep ze strachu o własną skórę,podczas gdy zagrozenie życia lub zdrowia faktycznie nie miałoby miejsca. Podsumowując -stanowcze nie! dla powszechnego dostępu do broni.Nauczmy się lepiej jak żyć w zgodzie,tak by broń nie była nam potrzebna.
Tak na marginesie-synek ,ty u mnie nie dostał byś pozwolenia nawet na pistolet na wodę,nie wspominając o prawdziwej broni.
_________________ Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum